HydroBIM

Kongres Wodny Bydgoszcz 2026

1 i 2 czerwca 2026 roku w Bydgoszczy odbył się Trzeci Kongres Wodny organizowany przez PGW Wody Polskie, IMGW i miasto Bydgoszcz. Uczestniczyli w nim przedstawiciele administracji rządowej, samorządów, nauki i branży wodno-środowiskowej. Byliśmy tam. Oto, co z perspektywy firmy specjalizującej się w analizach hydrologicznych i hydraulicznych oraz operatach wodnoprawnych zwróciło naszą uwagę. Skala systemu […]

kongres wodny bydgoszcz 2026

1 i 2 czerwca 2026 roku w Bydgoszczy odbył się Trzeci Kongres Wodny organizowany przez PGW Wody Polskie, IMGW i miasto Bydgoszcz. Uczestniczyli w nim przedstawiciele administracji rządowej, samorządów, nauki i branży wodno-środowiskowej. Byliśmy tam. Oto, co z perspektywy firmy specjalizującej się w analizach hydrologicznych i hydraulicznych oraz operatach wodnoprawnych zwróciło naszą uwagę.

Skala systemu zgód wodnoprawnych

Prezes Wód Polskich Mateusz Balcerowicz przyznał wprost: ponad 200 tysięcy aktywnych pozwoleń wodnoprawnych obsługiwanych jest bez dynamicznego bilansowania zlewniowego. Każdy wniosek rozpatrywany jest indywidualnie, bez systemowego wglądu w to, co dzieje się w całej zlewni. Wody Polskie wydają rocznie 30 tysięcy decyzji. To ogromna skala pracy administracyjnej.

Balcerowicz wskazał też na problem jakości składanej dokumentacji jako jedną z kluczowych barier sprawnego procedowania wniosków. Średni czas rozpatrzenia wniosku w ministerstwie to dwa lata i kilka miesięcy. W Wodach Polskich wynosi cztery miesiące dla inwestycji i osiem miesięcy dla użytkowników wód.

kongres wodny bydgoszcz pierwsza debata

Dlaczego wydawanie decyzji wodnoprawnych tak długo trwa?

O tym rozmawialiśmy już na debacie poświęconej hydrotechnice podczas kwietniowego Kongresu Projektantów i Inżynierów. Jako główny powód przedłużającego się procedowania pozwoleń wodnoprawnych Prezes Balcerowicz wymienił słabą jakość dokumentacji. Nas, w HydroBIM, firmie specjalizującej się w przygotowaniu dokumentacji wodnoprawnej, takie uogólnienie zaskoczyło a może nawet trochę uraziło.

HydroBIM, w ramach Związku Ogólnopolskiego Projektantów i Inżynierów, uczestniczy w bezpośrednim dialogu z Wodami Polskimi. Jednym z jego efektów było szkolenie ze sporządzania operatów wodnoprawnych, prowadzone przez specjalistów PGW Wody Polskie w 2025. Szkolenie cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem – co więcej – obie strony wyniosły z niego konkretną wiedzę. Projektanci lepiej rozumieją oczekiwania urzędu. Urzędnicy lepiej rozumieją realia pracy projektanta. To jest właśnie ta synergia, o której mówił kongres.

Dlatego tym bardziej nie zgadzamy się z tezą o systemowo złej jakości dokumentacji jako głównej przyczynie opóźnień. To zbyt wygodne wyjaśnienie. Jeśli problem jest realny i strukturalny, odpowiedzią są regularne szkolenia branżowe – nie jednorazowy event wynegocjowany przez projektantów w ramach rozmów dwustronnych, ale stały element współpracy Wód Polskich z branżą. My jesteśmy gotowi do takiego dialogu.

panel imgw kongres wodny bydgoszcz

Powódź i susza to dwie strony tego samego medalu

Profesor Tamara Tokarczyk z IMGW postawiła tezę, która wybrzmiała jako jeden z kluczowych wniosków kongresu: susza i powódź przestały być oddzielnymi zjawiskami wymagającymi oddzielnych strategii. W 2024 roku w tym samym czasie południe Polski zmagało się z katastrofalną powodzią, podczas gdy na północy rzeki osiągały stany niskie. Odporność zlewni na suszę i odporność na powódź to dwa efekty tych samych działań retencyjnych – budowanie jednej automatycznie wzmacnia drugą.

Doktor Paweł Przygrodzki z IMGW podał twarde liczby: w dniu kongresu 70 procent stacji wodowskazowych notowało stany niskie. Wchodzimy w sezon letni z poważnym deficytem. Przygrodzki podkreślił, że działania bliskie naturze są skuteczne, ale ich efektywność zależy ściśle od cech fizyczno-geograficznych zlewni. Nie ma uniwersalnego rozwiązania – jest dobór metody do miejsca.

Luis Curso z Ministerstwa Klimatu i Środowiska zamknął panel postulatem zintegrowanego zarządzania zlewniowego – bo dziś każda instytucja zarządza swoim wycinkiem, a woda nie zna granic administracyjnych.

Drugi dzień: miasto, samorząd i renaturyzacja

Drugi dzień kongresu rozszerzył perspektywę o wymiary, które rzadko pojawiają się w dyskusjach o pozwoleniach wodnoprawnych, a mają bezpośredni wpływ na to, w jakim otoczeniu regulacyjnym i inwestycyjnym pracujemy.

bydgoszcz

Bydgoszcz pokazała, że rzeka może być marką miasta i motorem wzrostu wartości nieruchomości. Wodociągi bydgoskie zarządzają dziś 47 zbiornikami retencyjnymi wspomaganymi systemami AI – bo ręczne zarządzanie danymi z 20 deszczomierzy stało się niemożliwe.

Wiceprezes Wód Polskich Marcin Jarzyński podkreślił, że relacja między Wodami Polskimi a samorządami to współzarządzanie ryzykiem. Wskazał też na niedostateczną znajomość map zagrożenia powodziowego wśród lokalnych samorządów. To obserwacja, którą dobrze znamy z praktyki – dobra dokumentacja wodnoprawna zaczyna się od rzetelnej analizy przestrzennej. HydroBIM ma doświadczenie w integracji danych GIS oraz analizach hydrologicznych i hydraulicznych, które pozwalają taką dokumentację przygotować zgodnie z wymogami programu FENIX.

Jerzy Niedbała podkreślił tezę, która padła juz pierwszego dnia: renaturyzacja to działanie hydrotechniczne jak każde inne. Musi być zaprojektowana, skalkulowana i dostosowana do konkretnej zlewni. A tego typu działania wymagają uzyskania pozwolenia wodnoprawnego – koło się zamyka.

Kongres zamknął się wnioskiem, który wybrzmiał w obu dniach: wymagania wobec dokumentacji wodnej będą rosły wraz z presją klimatyczną, rosnącym zapotrzebowaniem na wodę i cyfryzacją systemu zarządzania.

„Betoniarze” kontra „ekoterroryści”?

Prezes Wód Polskich Mateusz Balcerowicz otwierając kongres zażartował, że przy jednym stole siedzą ci, których jedni nazywają betoniarzami, a drudzy ekoterrorystami. To prowokacja zamierzona – i trafna. Bo kongres pokazał, że ten podział wynika w dużej mierze z braku dialogu. To dobrze, że Wody Polskie staraja się byc katalizatorem takiej rozmowy!

Profesor Kledyński z Politechniki Warszawskiej ujął to precyzyjnie: renaturyzacja to forma regulacji, tyle że podporządkowana innym celom.

Kongres był próbą zastąpienia ideologicznego sporu rozmową opartą na danych. Przez dwa dni debatowali naukowcy, samorządowcy, przedsiębiorcy, projektanci i administratorzy wód. Mówili o retencji, renaturyzacji, cyfryzacji systemu, kryzysie kadrowym i cenie wody. Czy Kongres rozwiązał te problemy? Nie taka jest jego rola. Ważne jest to, że paneliści coraz częściej znajdowali wspólny język. Bo inżynierowie hydrotechnicy jak i ekolodzy muszą szukać synergii zamiast tracić energię na spory.

Projektujemy rozwiązania branży hydrotechnicznej w zadaniach infrastruktury liniowej.