Nawet jeśli działka znajduje się poza obszarem zagrożenia powodziowego, w pobliżu nie ma dużej rzeki, a Hydroportal nie pokazuje niczego niepokojącego, nie oznacza to, że temat zagrożenia wodą można uznać za zamknięty.
Deszcze nawalne i powodzie błyskawiczne to teraz w Polsce „nowa normalność”. Przy deszczach nawalnych woda spływa po powierzchni terenu, koncentruje się w naturalnych obniżeniach, rowach i przy przepustach, a na działkę może napływać z obszaru znacznie większego niż jej własna powierzchnia. Co ważne, zjawisko nie dotyczy wyłącznie obszarów górzystych, gdzie spływ powierzchniowy jest intensywny.
Przy analizie hydrologicznej działki inwestycyjnej prowadzimy analizę intensywnych opadów pod kątem lokalnych podtopień i powodzi błyskawicznych.
Jaki teren odprowadza wodę na działkę?
Pierwszą rzeczą, którą analizujemy, jest zlewnia dopływająca do badanego terenu.
Działka o powierzchni kilku hektarów może znajdować się na drodze odpływu z kilkudziesięciu hektarów pól, dróg, terenów zabudowanych albo niezagospodarowanych stoków. Dla oceny ryzyka znaczenie ma więc zarówno sama działka, jak i teren położony powyżej.
Na podstawie numerycznego modelu terenu wyznaczamy granice zlewni i główne kierunki spływu. Dzięki temu inwestor wie, czy problem dotyczy tylko fragmentu działki, czy wynika z układu większej zlewni i powinien być uwzględniony już w koncepcji zagospodarowania.
Sprawdzamy też rowy, przepusty, niewielkie cieki i inne elementy, które mogą przejmować albo koncentrować odpływ.
Wynik daje pierwszą ważną informację – jaka powierzchnia zlewni odprowadza wodę w kierunku działki i którędy przebiegają główne drogi spływu.
Co dzieje się podczas deszczu nawalnego?
Przy krótkim, intensywnym opadzie część wody nie zdąży wsiąknąć w grunt ani zostać przejęta przez istniejący system odwodnienia. Powstaje spływ powierzchniowy, który układa się zgodnie z rzeźbą terenu.
Znaczenie mają wtedy lokalne różnice wysokości, nawet jeśli przy zwykłej wizji terenowej nie wyglądają szczególnie groźnie. Kilkudziesięciocentymetrowe obniżenie może stać się miejscem gromadzenia wody. Jeżeli znajduje się w miejscu planowanej zabudowy, parkingu albo infrastruktury technicznej, trzeba to uwzględnić przed zamknięciem masterplanu.
Problem ten może pojawić się również na działce oddalonej od większych cieków. Piszemy o tym szerzej w artykule „Mapy zagrożenia powodziowego a decyzja inwestycyjna”.
Mapy zagrożenia powodziowego opisują określone rodzaje powodzi, natomiast lokalny spływ po intensywnym opadzie wymaga osobnej analizy terenu i zlewni.
Czy wystarczy screening hydrologiczny?
Na początku analizy nie zawsze potrzebny jest rozbudowany model hydrologiczno-hydrauliczny.
W HydroBIM screening zaczynamy od numerycznego modelu terenu, danych przestrzennych i informacji o opadzie. W SCALGO i QGIS analizujemy zlewnię, drogi spływu, miejsca koncentracji odpływu oraz obszary, w których woda może się gromadzić. Taki screening pozwala ocenić, czy ryzyko jest na tyle małe, że można rozwijać koncepcję bez dalszego modelowania, czy potrzebne są dokładniejsze obliczenia.

Takie rozpoznanie daje nam odpowiedzi na kilka konkretnych pytań:
- czy na działkę napływa woda spoza jej granic,
- jaka jest powierzchnia zlewni dopływającej,
- którędy przebiegają główne drogi spływu,
- gdzie występują lokalne obniżenia,
- jakie elementy infrastruktury mogą wpływać na odpływ.
W wielu przypadkach już ten etap pozwala inwestorowi ocenić skalę problemu i zdecydować, czy potrzebne są dalsze obliczenia.
Kiedy potrzebny jest model?
Jeżeli screening wskazuje istotne zagrożenie albo układ terenu jest bardziej złożony, przechodzimy do modelowania.
W HEC-HMS możemy określić reakcję zlewni na przyjęty opad i wyznaczyć hydrogram odpływu. HEC-RAS 2D pozwala określić głębokości, prędkości i zasięg podtopienia. Wynik pokazuje, które części terenu można zagospodarować zgodnie z założeniami, a gdzie koncepcja wymaga korekty.
To ważne szczególnie tam, gdzie sama informacja o kierunku spływu nie wystarcza. Inwestora interesuje wtedy skala zjawiska – ile wody dopłynie, jak długo może utrzymywać się podtopienie i jaka część terenu znajdzie się w jego zasięgu.
Model pozwala też sprawdzić funkcjonowanie przepustów, rowów, nasypów czy innych elementów, które mogą ograniczać odpływ albo zmieniać jego kierunek.

Co inwestor powinien wiedzieć przed projektowaniem?
Analiza daje największą wartość na etapie koncepcji zagospodarowania terenu. Wtedy można jeszcze zmienić układ zabudowy, dróg czy infrastruktury, zanim problem z wodą zacznie generować kosztowne korekty.
Inwestor dostaje informację o zlewni dopływającej, kierunkach spływu i miejscach koncentracji wody. Jeżeli wykonujemy model, dochodzą do tego przepływy, zasięgi podtopienia, głębokości i prędkości.
Na tej podstawie można ocenić, które części terenu wymagają szczególnej uwagi przy dalszym projektowaniu i czy problem wymaga uwzględnienia już na etapie masterplanu.
W HydroBIM zakres analizy dobieramy do skali ryzyka i decyzji, którą inwestor ma podjąć. Czasem wystarczy screening wykonany na podstawie dostępnych danych. W bardziej złożonych przypadkach potrzebny jest pełny model hydrologiczno-hydrauliczny.
Jeśli analizujesz działkę inwestycyjną i chcesz sprawdzić ryzyko podtopień od deszczy nawalnych, prześlij nam lokalizację terenu. Na tej podstawie określimy zakres i przedstawimy ofertę na analizę hydrologiczną działki inwestycyjnej.

HydroBIM specjalizuje się w hydrotechnice dla infrastruktury liniowej – od obliczeń hydrologiczno-hydraulicznych po kompleksową dokumentację projektową. Zespół zdobywał doświadczenie przy największych inwestycjach w Polsce, w tym przy Programie Ochrony Przeciwpowodziowej Górnej Wisły i Odry oraz projektach kolejowych CPK. Zapraszamy do kontaktu.
